Logowanie

  • FUNDUSZE EOG

    "Podniesienie efektywności energetycznej obiektów Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej poprzez częściową termomodernizację i zastosowanie odnawialnych źródeł energii."

  • Przebudowa SOR

    Przebudowa i doposażenie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku – Białej w celu poprawy warunków udzielania świadczeń medycznych i właściwej segregacji w stanach zagrożenia zdrowia i życia.

  • Internetowe Konto Pacjenta
  • SOR(RY), TU RATUJE SIĘ ŻYCIE!
    SOR(RY), TU RATUJE SIĘ ŻYCIE!
  • Modernizacja systemu informatycznego

    „Modernizacja systemu informatycznego Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku – Białej celem wprowadzenia elektronicznych usług Zdrowia oraz unowocześnienia procesów zarządczych”

  • Posiadane certyfikaty

    Posiadane certyfikaty

  • ZAKŁAD DIAGNOSTYKI LABORATORYJNEJ

    Zakład Diagnostyki Laboratoryjnej

    Wykonuje badania na potrzeby: oddziałów szpitalnych, poradni przyszpitalnych oraz pacjentów ambulatoryjnych (także bez skierowania - odpłatnie).

  • Projekty realizowane w ramach ZPORR

    Szpital aktywnie pozyskuje środki Unijne, w celu leczenia Pacjentów na najwyższym poziomie.

  • Przyjęcie do szpitala

    Sprawdź zestaw dokumentów niezbędnych przy przyjęciu do szpitala.

kreska

Polityka jakości

Projekty Unijne

zporr

nss

PRACA

 

Internetowe Konto Pacjenta

Elektroniczna Rejestracja Pacjenta

Oferta dodatkowa

lab

reh

Prawa Pacjenta

Informacje DILO

 

W Szpitalu Wojewódzkim można skorzystać z pomocy wyjątkowych specjalistów. To larwy muchy plujki. Z chirurgiczną precyzją leczą trudno gojące się rany. Żywią się tylko bakteriami i martwą tkanką. Bywają skuteczniejsze, niż chirurg i antybiotyki.

 – Część pacjentów decyduje się na takie leczenie. Uważają, że skoro ma im to pomóc, to nie widzą przeciwwskazań. Dla innych jest to nie do przyjęcia – tłumaczy Krzysztof Konop, lekarz z poradni chirurgii ogólnej i naczyniowej Szpitala Wojewódzkiego. To właśnie tu można skorzystać z larwoterapii.

Zabiegi nie są finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Pacjent musi sam za nie zapłacić. Jedna sesja kosztuje około 100 złotych.

Szpital Wojewódzki sprowadza larwy z Kędzierzyna Koźla, gdzie hodowane są w sterylnych warunkach, na specjalnych matach, a następnie przewożone w odpowiednich pojemnikach. – Kiedy do nas trafiają  ich temperatura wynosi między 4 i 6 stopni C. Są  więc ospałe. Mają długość od półtora do dwóch milimetrów. Kładziemy je na ranę i przykrywamy szczelnym opatrunkiem. Ciepło ciała i wilgoć powodują, że zabierają się do pracy – tłumaczy chirurg. Jedna sesja trwa 72 godziny. Po tym czasie larwy osiągają wielkość nawet 12 milimetrów i są utylizowane.

Specjalista podkreśla, że to terapia bezpieczna dla chorego. Larwy oczyszczają ranę z martwych tkanek, rozpuszczając je przy pomocy wydzielanych przez siebie enzymów. Jednocześnie ich śluz zawiera biokatalizatory o charakterze antybakteryjnym i ułatwiającym gojenie. Pacjent w czasie trwania tego wyjątkowego zabiegu odczuwa delikatne swędzenie. – W ciągu kilkudziesięciu godzin larwy wykonują zadanie, które chirurgowi może zająć nawet kilka tygodni – dodaje lekarz.

Według niektórych źródeł z leczniczego działania larw mieli już korzystać m.in. Majowie. Mali chirurdzy sprawdzili się także podczas wypraw napoleońskich do Egiptu w 1799 roku.

Za ojca współczesnej larwoterapii uznaje się Wiliama S. Baera, lekarza pracującego na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa, który w 1929 roku zastosował je z sukcesem u pacjentów z przewlekłym zapaleniem szpiku i kości.

Obecnie taka terapia stosowana jest m.in. w przypadkach stopy cukrzycowej, lub u pacjentów z zainfekowanymi owrzodzeniami kończyn.